Forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wprowadzenie do tulpomancji. Co to jest i jak działa?
#11
Skoro w artykule o kwadratach pisze o tym, że mogą mieć równy stopień niezależności... to gdzie problem?
I am the one thing in life. I can control. I am inimitable. I am an original.


Odpowiedz
#12
Bardzo fajny tekst. Wszystko w nim jest. Fajne usystemowanie informacji.
Odpowiedz
#13
(19-03-2016, 18:31)Siriana napisał(a): Skoro w artykule o kwadratach pisze o tym, że mogą mieć równy stopień niezależności... to gdzie problem?

W tym, że taka rola ustanawia o jego zmniejszeniu.
To, czy dana osoba jest dobra lub zła, definiują jej wybory.
Jestem zła.
Odpowiedz
#14
(18-03-2016, 23:52)Kirliana Imaginateri napisał(a): Zastanawiam się, czy wspominanie o tulpach kochankach nie jest przypadkiem nieświadomym promowaniem takiej roli...

Ogólnie jeśli nie liczyć "negatywnej" tego strony, to wychodziłoby na bardziej przedmiotowe, niżeli podmiotowe traktowanie takiej tulpy (aka, zmyślona sekslalka do treningu, albo "Symulator Partnera, wersja WL"), nawet jeśli wliczyć w to łączenie jej z innymi rolami.

Przyznaję, że zastanawia mnie tu jedna sprawa - te zarzuty mogą dotyczyć jakiejkolwiek roli. Dlaczego zwróciłaś uwagę na akurat rolę kochanka w tym kontekście?
I w tym momencie wracamy do pytania: czy da się stworzyć tulpę z nieegoistycznych powodów?
I drugie, które się z nim wiąże: dlaczego część systemu, jaką jednak jest tulpa, nie miałaby pracować na dobro tego systemu?
Oraz trzecie: jaka osobowość będzie się czuła dobrze istniejąc bez celu?

(18-03-2016, 23:52)Kirliana Imaginateri napisał(a): A Snape, to przypadkiem nie NPC z Rowlingowego WL-u?

Może sobie być NPC - pisałem o nim w kontekście tulp, przy których zakłada się, że są 'z zewnątrz'.

Kiri, zadałaś mi jeszcze jedno pytanie gdzie indziej i zgodziłaś się, żebym je tu przytoczył, bo uznałem je za bardzo istotne: 'czy to, co tam napisałem, nie podważa przypadkiem tulpowej niezależności szeroko pojętej'.

Jak rozumiem, chodziło ci o to, że cały czas mówię o 'systemie' i że ta niezależność jest możliwa w zasadzie tylko w jego granicach? Myślę, że niezależność, która pozwala wykształcić własny tok myślowy, jest już ogromną niezależnością, która pozwala na wiele skutecznych akcji. Pytanie może się pojawić: a co, gdyby było dwóch, lub więcej, hostów, a więc osobowości z najwyższą możliwą niezależnością? Widzę w tym wielkie ryzyko - bo każdy będzie ciągnął w swoją stronę, a ciało jest jedno. Co nie zmienia faktu, że planowałem rozkręcić na ten temat dyskusję w późniejszym terminie. :>

(19-03-2016, 18:58)wojtas12 napisał(a): Bardzo fajny tekst. Wszystko w nim jest. Fajne usystemowanie informacji.
Dzięki!
Odpowiedz
#15
(19-03-2016, 21:29)Ro Tembrin napisał(a): Przyznaję, że zastanawia mnie tu jedna sprawa - te zarzuty mogą dotyczyć jakiejkolwiek roli. Dlaczego zwróciłaś uwagę na akurat rolę kochanka w tym kontekście?
I w tym momencie wracamy do pytania: czy da się stworzyć tulpę z nieegoistycznych powodów?
I drugie, które się z nim wiąże: dlaczego część systemu, jaką jednak jest tulpa, nie miałaby pracować na dobro tego systemu?
Oraz trzecie: jaka osobowość będzie się czuła dobrze istniejąc bez celu?

Ad 0
Może to być kwestia mojej osobowości, albo mojego ustosunkowania do hosta lub tego jaki on jest. Mam negatywny stosunek do kwestii erotyki i tym podobnych.
Ad 1
Stworzyć, najprawdopodobniej nie, ale utrzymywać, już tak.
Ad 2
Powinna, ale według mnie nie powinna być (tu, cudzysłów manualny) "workiem treningowym".
Ad 3
Istnienie bez celu, to szukanie celu, nawet gdy się nie chce. To też jest cel.
To, czy dana osoba jest dobra lub zła, definiują jej wybory.
Jestem zła.
Odpowiedz
#16
Dlaczego masz negatywny stosunek do erotyki? Co jest w niej 'złego'?

Co rozumiesz przez 'nieegoistyczne utrzymanie tulpy'?

Skąd założenie, że ze swojej roli nie będzie czerpać przyjemności? Albo, zależnie od cech, z jakich będzie się składać, lub jakie wykształci, ta rola będzie jej obojętna.

Nawet gdy się nie chce? W końcu jakiś, chociaż pomniejszy cel, trzeba sobie ustawić, bo inaczej wpada się we frustrację.
Odpowiedz
#17
(19-03-2016, 22:37)Ro Tembrin napisał(a): Dlaczego masz negatywny stosunek do erotyki? Co jest w niej 'złego'?

Co rozumiesz przez 'nieegoistyczne utrzymanie tulpy'?

Skąd założenie, że ze swojej roli nie będzie czerpać przyjemności? Albo, zależnie od cech, z jakich będzie się składać, lub jakie wykształci, ta rola będzie jej obojętna.

Nawet gdy się nie chce? W końcu jakiś, chociaż pomniejszy cel, trzeba sobie ustawić, bo inaczej wpada się we frustrację.

Ogólnie, erotyka dla mnie to temat tabu. Może to być efekt kręgu kulturowego w którym się wychowuje mój host, albo moja decyzja., nie jestem pewna. Erotyka ogólnie jest powiązana z seksem (nie całkowicie, ale w dużej mierze), a mnie on obrzydza.

Utrzymywać ją dla niej samej, lub nawet dla czyjegoś szczęścia.

Nie powiedziałam, że nie może z tego czerpać przyjemności, ale naprawdę przeraża mnie opcja kreacji tulpy pod takim kątem.

Do frustracji może też doprowadzić niemożność osiągnięcia swojego celu.
To, czy dana osoba jest dobra lub zła, definiują jej wybory.
Jestem zła.
Odpowiedz
#18
Okej, fajnie, że masz świadomość, że to może być kwestia kultury i tabu, jakie się z tematem seksualności wiąże.

Czyli ma istnieć dla samego istnienia? W końcu coś się z nią stanie, na przykład wykształci własne preferencje i stanie się przyjacielem w podejściu skrajnie osobowym, bo co innego miałaby robić?

Rozumiem, To chyba wiąże się z odpowiedzią na pytanie pierwsze, ale to już jest kwestia twoich 'ustawień domyślnych' i tego jak postrzegasz seksualność. Spróbuj pomyśleć o innych rolach i porównać - dlaczego cię tak nie bulwersują? Wtedy łatwiej będzie ci ustalić źródło tych stwierdzeń.

Nie bardzo wiem do czego się odwołujesz z ta niemożnością osiągnięcia własnego celu, możesz rozwinąć?
Odpowiedz
#19
Jest wyraźnie zaznaczone, że do roli kochanka tworzy się coś mniej zaawansowanego niż tulpa, a t oznacza, że pierwszą myśloformę miałem już dawno ;-;
 -------Wstaw w sygnaturę patetyczny cytat, lub kolory twoje i tulp-------
Odpowiedz
#20
(19-03-2016, 23:06)Jekub napisał(a): Jest wyraźnie zaznaczone, że do roli kochanka tworzy się coś mniej zaawansowanego niż tulpa, a t oznacza, że pierwszą myśloformę miałem już dawno ;-;

Myślę, że rzeczywiście samotna rola 'kochanka' to raczej prosta myśloforma. Ale jeśli dodasz ją do innej roli prowadzącej lub dodasz rolę poboczną, to już może być tulpa.

Co to była za myśloforma?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości